Coś retro-optymistycznego od Prady

Answear Blog - 26/02/12

Chciałabym na tym blogu przybliżać Wam kolekcje najważniejszych projektantów, które będą miały (a jeśli nie, to powinny mieć) wpływ na asortyment sklepów odzieżowych. A nikt nie ma na nie większego wpływu, niezależnie od sezonu, niż Miuccia Prada. Na każdą jej kolekcję świat mody czeka, wstrzymując oddech. Dlatego od niej zaczynam.

W kolekcji na sezon wiosna/lato 2012 zobaczyliśmy przede wszystkim słodkie lata 50., w tym wspomnienie słynnej sceny ze „Słomianego wdowca”, w której podmuch przejeżdżającego pod ziemią metra unosi Marylin Monroe sukienkę. Takie współpracujące z wiatrem plisowane sukienki i spódniczki w delikatnych pastelach najbardziej rzucają się w oczy, kiedy przeglądamy zdjęcia z wiosennego pokazu, choć z mody nie wychodzą przynajmniej od roku. O ile rok temu Chloe proponowało bardzo delikatną, wręcz baletową stylizację z plisami, Prada sugeruje większy dystans do samej siebie, dzięki któremu z przyjemnością założymy ultrakobiecą spódnicę do męskiej, skórzanej kurtki.

Męskie i damskie pierwiastki przenikają się przez całą kolekcję. Na dziewczęcych, delikatnych sukienkach pojawiają się rysunki samochodów, za to na bardziej kanciastych kurtkach i płaszczach królują romantyczne kwiaty, przede wszystkim róże. Efekt końcowy tego miksu to o wiele bardziej kuszący wizerunek niż kompletna rezygnacja z kobiecych atrybutów, mocno lansowana przez niektórych projektantów. Same wzory momentami są zbyt „tapeciarskie”, ale z dwojga złego – lepiej mieć tapetę na kurtce niż na twarzy ;-)

Prada cofa nas do czasów, kiedy zarówno ubrania, jak i samochody miały duszę, a świat przepełniony był nadzieją na lepsze jutro. Taką lekką, lecz nie przesłodzoną wizją Włoszka próbuje wlać nadzieję we współczesny, podszyty lękiem świat. W muzyce, głównie za sprawą Lany del Rey, mocno trzyma się retro-pop, może więc w modzie przyszedł czas na retro-optymizm?

Zobacz pudrowe, optymistyczne propozycje na ANSWEAR.com >>

Akcje specjalne

answear.LAB

#WeAreTheAnswear