
Są dekady, które na stałe zapisują się w historii kultury i mody. Wracają w detalach, w sylwetkach, w sposobie myślenia o stylu. Nie jako dosłowne powtórzenie, ale jako inspiracja, która nabiera nowego znaczenia w kolejnych pokoleniach. Dokładnie tak, jak robi to dziś Lacoste, sięgając do swojego sportowego dziedzictwa i reinterpretując je na nowo.
Lata 30. XX wieku były momentem, w którym moda zaczęła w końcu proponować połączenie elegancji z funkcjonalnością. Duch tego przełomu powraca dziś w nowoczesnej interpretacji. Kolekcja Lacoste Archive przypomina, że sportowa elegancja ma swoje korzenie właśnie w tamtej epoce.
Przypomnijmy sobie świat lat 30. Echa Wielkiego Kryzysu i trudna rzeczywistość w której ubrania stały się czymś więcej niż tylko estetyką – były symbolem godności, kontroli i osobistego stylu. Kobiety zaczęły coraz aktywniej uczestniczyć w życiu zawodowym, dlatego moda musiała łączyć elegancję z wygodą.
Sylwetki wydłużyły się i stały się bardziej zmysłowe. Podkreślona talia, miękko układające się tkaniny i kroje ze skosu nadawały ubraniom lekkości, a jednocześnie elegancji. Moda dzienna została przejęta przez funkcjonalne materiały takie jak bawełna, wełna czy tweed. Natomiast wieczorami świat należał do satyny, jedwabiu i aksamitów.
Hollywood, art déco i narodziny stylu
To także czas wielkiego wpływu kultury na modę. Złota Era Hollywood wykreowała nowy ideał kobiecości: bardziej wyrafinowany, zmysłowy i pewny siebie. Aktorki takie jak Marlene Dietrich czy Jean Harlow pokazywały, że styl może być jednocześnie elegancki i odważny.
Estetyka art déco wprowadziła do mody geometryczne linie, symetrię i subtelny luksus. Właśnie wtedy zaczęto budować garderobę opartą na jakości i dopracowanych detalach.
Sportowa elegancja – dziedzictwo Lacoste
W tym samym czasie na modowej scenie zaczęła pojawiać się nowa idea: elegancja w ruchu. Sport przestał być wyłącznie aktywnością fizyczną, w niektórych przypadkach nawet ekscentryczną, a stał się stylem życia. To właśnie wtedy marka Lacoste, założona przez legendarnego tenisistę René Lacoste, zaczęła wprowadzać nowy język mody sportowej.


Koszulki polo, czyste linie i funkcjonalne kroje stworzyły estetykę, która łączyła wygodę z klasą. Była to moda, która doskonale oddawała ducha lat 30. – już praktyczną, ale wciąż pełną subtelnego szyku. Jak to wygląda współcześnie, można było zobaczyć na Answear Runway SS26 czyli pierwszym pokazie mody Answear, który był premierą kolekcji wiosenno-letniej marek dostępnych na answear.com.


Archiwalne inspiracje w nowoczesnym wydaniuLacoste wraca do swoich korzeni w kolekcji Lacoste Archive. To hołd dla historii marki i dla sylwetek, które ukształtowały współczesny styl sportowej elegancji. Projekty odtwarzają archiwalne modele z niezwykłą dbałością o detale, od oryginalnych etykiet i historycznych wersji krokodyla, po charakterystyczne kolory i obszycia.
Archiwalne inspiracje spotykają się tu z nowoczesną estetyką, tworząc garderobę równie aktualną dziś, jak była niemal sto lat temu, co pokazuje, że prawdziwy styl nie zna daty ważności.
Styl, który nigdy nie wychodzi z gry
Moda lat 30. uczy nas jednej rzeczy – elegancja nie musi być przesadzona, aby robić wrażenie. Czasem wystarczy perfekcyjny krój, dobre materiały i odrobina sportowej swobody. Kolekcja Lacoste łączy historię ze współczesnością dając nam do zrozumienia, że prawdziwa elegancja, podobnie jak tenisowy serwis René Lacoste, ma w sobie gen ponadczasowości. I niech dowodem na to będzie fakt, że pierwsza polówka Lacoste została założona na korcie w 1933 roku, czyli 93 lata temu…








