
W pokazie Answear Runway SS26 to właśnie preppy wyznaczyło pierwszy ton opowieści – ale nie w swojej klasycznej, uczelnianej odsłonie. To była reinterpretacja, która tą klasyczną formę zaczęła świadomie rozbrajać.
Preppy w wersji SS26 porzuca dosłowność i akademicką sztywność na rzecz swobody, która wydaje się niemal intuicyjna. Klasyczne elementy – marynarki, koszule oxford czy dzianinowe kamizelki – zostały pozbawione ciężaru formalności. Zamiast tego pojawiły się w przeskalowanych proporcjach, miękkich formach i stylizacjach, które wyglądały tak, jakby powstały bez wysiłku, skomponowane szybko z kilku elementów.






To właśnie ta kontrolowana niedbałość nadaje nowemu preppy charakter. Stylizacje nie są już „kompletne” w tradycyjnym sensie – są raczej zbiorem kontrastów: elegancja spotyka luz, klasyka przeplata się z codziennością. Koszula przestaje być elementem dress code’u, a staje się częścią osobistej narracji.






Najciekawsze jest jednak to, że Preppy traci swoją nostalgiczną aurę. Nie jest już odwołaniem do przeszłości ani symbolem statusu. W tej odsłonie staje się językiem współczesności – lekkim, elastycznym i otwartym na interpretację.





W sezonie SS26 Preppy nie mówi „tak powinno być”. Zamiast tego zadaje pytanie: pokażesz jak chcesz to nosić?






