Trójmiejskie (niekoniecznie morskie) opowieści

Justyna M.
|
10 sierpnia 2022
|
Przeczytasz w 4 min
Przeczytasz w 4 min
Przeczytasz w 4 min

3 miasta, 3 odmienne style, cudowna symbioza natury i architektonicznego dziedzictwa kilku wieków… Wraz z uczestnikami konkursu MIKROWYPRAWY – ODKRYWAJ SWOJE MIASTO! zaglądamy do popularnych, jak i mniej oczywistych zakątków Trójmiasta.

Eklektyzm górą!

Gdańsk, Gdynia, Sopot. Każde miasto zachwyca swoim unikalnym charakterem, onieśmiela i czaruje. Każde sprosta oczekiwaniom fanów historii i zabytków, maniaków dobrej architektury i spacerowiczów napawających oczy bezcennymi widokami i doświadczeniami. Swoje ulubione miejsca znajdą tu również smakosze sztuki kulinarnej, jak i osoby spragnione rozrywki. Najważniejsze kluby, galerie i muzea z trudem można zaliczyć podczas jednego wakacyjnego wyjazdu – trójmiejskim lokalsom jest czego zazdrościć. 

Gdańsk: perła północy

W tym mieście historia i symbolika czai się na każdym kroku, a czasy przeszłe mieszają się z teraźniejszością. Ten swoisty tygiel, niesamowita różnorodność sprawiają, że Gdańsk jest uznawany za jedno z najciekawszych miast w Polsce. Warto poświęcić mu kilka dni! Na pewno godne uwagi są te kultowe, najbardziej znane miejsca: średniowieczny Żuraw, pełna przepychu, będąca symbolem gdańskiej prosperity Droga Królewska, klimatyczna ulica Mariacka i Długie Pobrzeże, Wyspa Spichrzów… Gdańska Starówka mieni się kolorami rzeźbionych okiennic i ceglastych fasad, gdzieniegdzie przetykana pierwiastkiem nowoczesności.

Sopot – Szwajcaria w Polsce?

Najdłuższe w Europie drewniane molo, słynny letni festiwal, imprezowy Monciak z Krzywym Domkiem. To Sopot znany w popkulturze. Za turystyczno-rozrywkową twarzą miasta skrywa się drugie, urocze oblicze. W mniej uczęszczanych ulicach stoją wille, niektóre nawet z 200-letnią historią. Spiczaste dachy inspirowane architekturą wysokogórską, cudowne, bogato zdobione fasady z balkonikami i wykuszami sprawiają, że nagle przenosimy się do innego świata. To właśnie dzielnica willowa miasta ze swoją niesamowitą architekturą sprawiła, że Sopot zaczęto określać “małą Szwajcarią”. Spragnieni doznań tego typu mogą zboczyć z głównych deptaków, by przespacerować się ulicami Kościuszki, Haffnera i Skłodowskiej-Curie.

Gdynia – białe miasto

Najmłodsza z nadmorskiej trójcy rozkocha w sobie fanów modernizmu. Białe minimalistyczne fasady budynków, które dominują w mieście, to efekt jego dynamicznej rozbudowy w dwudziestoleciu międzywojennym. Wówczas, z małej rybackiej wioski, Gdynia przeistoczyła się w sporą metropolię. Budowa portu – okna na świat, otworzyła przed tysiącami napływających za pracą osób nowe perspektywy, a nam dała możliwość obcowania w tym cudownym, pełnym porządku i geometrii portowym mieście.

Poślubione morzu

Trójmiasto morzem żyje – to przecież główna atrakcja i dowód, że natura może zwyciężyć nawet nad najlepszą architektoniczną sztuką. Piaszczyste plaże, skalne wysokie wybrzeża, szum fal… Wśród najpopularniejszych morskich miejscówek prym wiedzie Gdynia Orłowo z molo i słynnym klifem, który gościł w kilkudziesięciu filmowych i serialowych produkcjach. Najlepiej udać się tutaj o świcie, kiedy rześkie powietrze i brak tłumów pozwalają w spokoju kontemplować piękno dzikiej przyrody.

Morze to nie tylko piasek i fale, to także portowy klimat. Industrialne pozostałości po architekturze stoczni. Rybackie kutry wyruszające w rejs. Statki i marynarze.