No shame. No fear. Jak przezwyciężyć wstyd i zacząć żyć na własnych zasadach?

Zofia O.
|
25 marca 2022
|
Przeczytasz w 4 min
Przeczytasz w 4 min
Przeczytasz w 4 min

Nieważne, ile masz lat, jaką masz sylwetkę, kolor skóry, orientację – najważniejsze to nie dać się zaszufladkować, zaakceptować siebie, swoje wybory i na każdym kroku pamiętać o własnej niepowtarzalności. Niech kolekcja NO SHAME. NO FEAR. stanie się okazją do porozmawiania o tym, co ogranicza kobiety: o szkodliwych stereotypach, źle pojmowanej kobiecości, shamingu i rodzących się przez niego kompleksach…

W czym tkwi istota kobiecości?

Niektórzy kobiecość pojmują dość tradycyjnie i utożsamiają ją z byciem delikatną, wrażliwą i elegancką. Czasy się jednak zmieniają, tak samo i hasło kobiecość trzeba definiować na nowo. W przeszłości kobiety były zmuszone, by nosić tylko określone fasony – modyfikujący sylwetkę gorset i sięgająca przynajmniej do kostek spódnica były wręcz koniecznością. Dziś nikt nie wymaga od Ciebie, byś przez cały czas nosiła sukienki i wybierała wysokie obcasy – choć możesz tak robić, jeśli tylko masz na to ochotę. Jednego dnia możesz wybrać romantyczne falbanki i szpilki, kiedy indziej wskoczyć w jeansy i sneakersy. I to jest właśnie cudowne! Możesz być kim chcesz, kreować swój styl na tysiąc sposobów i dowolnie eksperymentować ze swoim wyglądem, za każdym razem będąc, po prostu, sobą.

Czy jesteś wystarczająco kobieca? W popkulturze, a także w modzie, przymiotnik „kobiecy” staje się uniwersalnym określeniem, jak gdyby wzmacniającym i podkręcającym wartość kobiety. Kobiece są sukienki, szpilki, zapachy, magazyny… Konkretne elementy ubioru, a także makijaż mają podkreślić Twoją kobiecość, sprawić, że poczujesz się jeszcze bardziej kobieco. Tymczasem, czy kobieta może być jeszcze bardziej kobieca? Przymiotnik staje się pustym, nic nie znaczącym sloganem, który niesie z sobą więcej problemów niż pożytków, tworząc podziały, niepotrzebnie wartościując, oddalając od sedna sprawy. Jeśli czujesz się kobietą, określasz się jako kobieta – po prostu nią jesteś. Czerwona szminka, mini, długie włosy, słodkie perfumy nie sprawią, że nagle Twoja płciowość wzmocni się, choć tak zwykle wmawia się społeczeństwu. Bądź jaka jesteś i nie staraj się na siłę wpisywać w schematy, dostosowywać do oczekiwań, jakie narzucają Ci media i społeczeństwo. Bez względu na to, czy nosisz bojówki i adidasy lub wręcz przeciwnie: balerinki i zwiewną sukienkę, czy masz dzieci czy nie, pracujesz jako nauczycielka lub kierowniczka budowy – jesteś kobieca, bo jesteś kobietą.

O problemie wstydu

Jako kobiety jesteśmy nieustannie poddawane opinii społeczeństwa: krytykowane, pouczane, wreszcie ośmieszane i zawstydzane. Od dziecka wmawia się nam, co powinyśmy robić, a czego nam nie wypada, jak możemy się ubierać, co zasłaniać, a co należy absolutnie zakrywać. Zawstydzanie jest okropnym i okrutnym zjawiskiem, formą przemocy, która może zostawić trwały ślad w naszej psychice, bez względu na to, czy mamy do czynienia ze slut shamingiem, body shamingiem czy jeszcze inną formą. Wstyd ogranicza, podcina skrzydła, rodzi kompleksy, dzieli ludzi na lepszych (tych, którzy zawstydzają) i gorszych – ośmieszanych, zaswstydzanych, krytykowanych.

Wstyd powoduje, że wszyscy jesteśmy pewnego rodzaju “inwalidami”. Łatwo nami sterować, wpływać na emocje, łatwo zranić. Przez wstyd trudno nam osiągnąć porozumienie z samym sobą oraz akceptowalną jakość życia.

Jak żyć bez wstydu i kompleksów?

Praktycznie od urodzenia mamy przed sobą oktreśloną drogę wytyczoną przez mainstreamowych mędrców i strażniczki patriarchatu. Zboczenie z niej i podążenie wlasną trasą bywa trudne, wymaga wiele odwagi, pewności siebie i wiary we własne możliwości.

W którymś momencie to przywiązanie do opinii innych maleje. Uwalnianie się od terroru podążania za czyimiś oczekiwaniami to długi proces… Ciało nie służy komuś, by sprawiać przyjemność wizualną czy fizyczną – ciało ma spełniać tylko Twoje oczekiwania. To my jesteśmy pierwszą instancją, która musi wykazać się akceptacją samej siabie. Musimy zdefiniować własne potrzeby – jakie są nasze oczekiwania wobec samych siebie i jaką chcemy mieć relację ze świate.